Jak wybrać handlowca do małej firmy i nie zatrudnić osoby, która tylko dobrze wypada na rozmowie

dobra strategia (2)

Dlaczego wybór handlowca w małej firmie jest trudniejszy niż w dużej organizacji

Jak wybrać handlowca do małej firmy to pytanie, które nie powinno zaczynać się od analizy CV, tylko od zrozumienia, w jakim środowisku ta osoba będzie pracowała. W dużej organizacji handlowiec zwykle trafia do gotowego systemu: ma managera sprzedaży, CRM, skrypty, ofertę, materiały, proces wdrożenia, bazę klientów, wskaźniki i jasny podział odpowiedzialności. W małej firmie bardzo często tego zaplecza jeszcze nie ma albo istnieje ono tylko częściowo. Właściciel wie, jak firma sprzedaje, ale ta wiedza jest często w jego głowie, a nie w procesie, dokumentach i codziennym rytmie pracy.

To powoduje, że handlowiec w małej firmie musi poradzić sobie z dużo większą niejednoznacznością. Nie wystarczy, że dobrze mówi, jest pewny siebie i ma doświadczenie w sprzedaży. Musi rozumieć ofertę, dopytywać o właściwego klienta, umieć kwalifikować zapytania, pilnować marży i wiedzieć, kiedy dane zlecenie pasuje do firmy, a kiedy tylko wygeneruje chaos. W małej firmie sprzedaż jest blisko właściciela, operacji, realizacji i finansów. Zła decyzja handlowca może więc bardzo szybko przełożyć się nie tylko na słaby wynik sprzedaży, ale również na przeciążenie zespołu, złe obietnice wobec klienta, nieopłacalne zlecenia i konflikty wewnątrz firmy.

Dlatego dobre CV nie wystarcza. Kandydat może mieć doświadczenie w dużej firmie, znać popularne narzędzia i dobrze wypadać na rozmowie, a mimo to nie pasować do małej organizacji. W małej firmie ważniejsza od samej historii zatrudnienia jest zdolność do pracy w mniej uporządkowanym środowisku, samodzielność, myślenie procesowe i umiejętność zadawania rozsądnych pytań. Dobry handlowiec nie powinien tylko obiecywać, że dowiezie sprzedaż. Powinien pokazać, jak będzie ją budował, jak oceni klienta, jak poprowadzi rozmowę, jak będzie raportował działania i czego będzie potrzebował od firmy, aby sprzedawać skutecznie. Właśnie tutaj zaczyna się realna różnica między kandydatem, który dobrze wypada na rozmowie, a osobą, która może pomóc małej firmie rosnąć bez dokładania chaosu.

Od czego zacząć, zanim zaczniesz szukać handlowca

Zanim właściciel zacznie szukać handlowca, powinien bardzo spokojnie odpowiedzieć sobie na pytanie, czego właściwie oczekuje od tej osoby. To brzmi prosto, ale w praktyce wiele małych firm zatrudnia handlowca z bardzo ogólnym założeniem: ma sprzedawać, przyprowadzać klientów i odciążyć właściciela. Problem polega na tym, że takie oczekiwanie nie jest jeszcze stanowiskiem pracy, tylko nadzieją. Jeżeli firma nie wie, czy handlowiec ma pozyskiwać nowych klientów, obsługiwać obecnych, prowadzić follow-upy, tworzyć oferty, kwalifikować zapytania, pracować na CRM, czy też budować cały proces sprzedaży od zera, to kandydat będzie oceniany według niejasnych kryteriów. A tam, gdzie kryteria są niejasne, bardzo łatwo pomylić dobrą autoprezentację z realnym dopasowaniem do firmy.

Drugim krokiem jest uporządkowanie oferty. Handlowiec nie może skutecznie sprzedawać czegoś, czego sama firma nie potrafi jasno nazwać. Właściciel powinien wiedzieć, do kogo firma kieruje ofertę, jaki problem rozwiązuje, w czym jest lepsza od alternatyw, jakich klientów chce pozyskiwać i jakich zleceń nie powinna przyjmować. Jeżeli nowa osoba dostaje tylko wizytówkę, katalog, cennik i ogólne hasło, że ma ruszyć w rynek, to nie jest wdrożenie, tylko przerzucenie odpowiedzialności za chaos na handlowca. Taki kandydat może próbować sprzedawać, ale będzie działał po omacku, a firma nie będzie wiedziała, czy problemem jest jego jakość, czy brak przygotowanego modelu sprzedaży.

Trzecim krokiem jest opisanie klienta, którego handlowiec ma pozyskiwać. W małej firmie nie każdy klient jest dobry, nawet jeśli płaci. Część klientów generuje niski zysk, wymaga wielu wyjątków, przeciąża operacje albo psuje terminy dla bardziej wartościowych zleceń. Dlatego przed rekrutacją trzeba określić, jaki klient pasuje do firmy, jaka sprzedaż jest opłacalna i kiedy handlowiec powinien odpuścić temat zamiast walczyć o każdy przychód. Dopiero wtedy można szukać człowieka, który nie tylko potrafi rozmawiać, ale rozumie, jaki typ sprzedaży ma budować.

Jak rozpoznać dobrego handlowca do małej firmy

Dobrego handlowca do małej firmy poznaje się nie po tym, że mówi pewnie i szybko odpowiada na każde pytanie, ale po tym, że rozumie sprzedaż jako proces, a nie jednorazową rozmowę z klientem. To bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ wielu kandydatów potrafi dobrze wypaść na spotkaniu rekrutacyjnym, opowiedzieć o relacjach, wynikach i motywacji, ale znacznie mniej potrafi spokojnie wyjaśnić, jak kwalifikuje klienta, jak buduje kolejne kroki, jak prowadzi follow-up i jak odróżnia szansę sprzedaży od tematu, który tylko zajmie czas. W małej firmie taka umiejętność jest szczególnie cenna, bo właściciel nie potrzebuje osoby, która będzie tylko aktywna. Potrzebuje osoby, która będzie aktywna w dobrym kierunku.

Najważniejszym sygnałem jakości jest sposób myślenia kandydata o kliencie. Dobry handlowiec nie powinien zakładać, że każdy klient jest wart obsługi tylko dlatego, że zgłosił zainteresowanie. Powinien pytać o budżet, potrzebę, termin, decyzyjność, dopasowanie do oferty, ryzyko realizacyjne i potencjalną marżę. W firmie produkcyjnej będzie to oznaczało również świadomość, że źle przyjęte zlecenie może zaburzyć planowanie, przeciążyć produkcję i obniżyć rentowność. W firmie usługowej będzie to oznaczało umiejętność rozpoznania, czy klient rozumie zakres współpracy i czy nie oczekuje efektu, którego firma nie powinna obiecywać. W firmie handlowej będzie to oznaczało dyscyplinę w pracy na lejku i konsekwencję w kontakcie.

Warto zwrócić uwagę, czy kandydat potrafi mówić o sprzedaży językiem konkretu. Jeżeli opowiada wyłącznie o relacjach, energii i domykaniu, ale nie potrafi pokazać, jak organizuje swoją pracę, jak raportuje działania i jak ocenia jakość szans sprzedaży, to właściciel powinien zachować ostrożność. Dobry handlowiec do małej firmy rozumie, że jego zadaniem nie jest tylko przynieść przychód. Jego zadaniem jest przynieść taki przychód, który pasuje do modelu firmy, nie niszczy marży i nie tworzy niepotrzebnego chaosu po stronie realizacji.

Jakie pytania zadać kandydatowi na handlowca

Rozmowa z kandydatem na handlowca powinna sprawdzać nie tylko to, czy potrafi mówić o sprzedaży, ale przede wszystkim to, czy potrafi myśleć o sprzedaży w sposób uporządkowany. W małej firmie właściciel nie powinien zatrzymywać się na pytaniach typu jakie ma Pan doświadczenie albo jakie wyniki osiągała Pani w poprzedniej pracy, ponieważ odpowiedzi na takie pytania często są zbyt ogólne. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie, jak kandydat dochodził do tych wyników, jak organizował swoją pracę i czy potrafi przenieść ten sposób działania do firmy, która nie zawsze ma gotowy dział sprzedaży, rozbudowany CRM i pełne zaplecze marketingowe.

Dobre pytania powinny dotyczyć sposobu pozyskiwania klientów, kwalifikowania szans i prowadzenia procesu po pierwszym kontakcie. Warto zapytać kandydata, skąd wziąłby pierwszych dziesięciu potencjalnych klientów dla tej konkretnej firmy, jak sprawdziłby, czy klient rokuje, kiedy odpuściłby temat i jak prowadziłby follow-up po wysłaniu oferty. Odpowiedzi pokażą, czy kandydat rozumie specyfikę firmy, czy tylko powtarza ogólne sprzedażowe hasła. Szczególnie ważne jest pytanie o klienta, który zabiera czas, ale nie rokuje. Dobry handlowiec powinien umieć powiedzieć, po czym rozpozna taki przypadek i dlaczego nie każda szansa sprzedaży zasługuje na dalszą obsługę.

Warto również zapytać o sytuacje trudne: odmowę, długi cykl decyzyjny, presję na rabat, klienta porównującego wyłącznie cenę albo zlecenie, które może być atrakcyjne przychodowo, ale ryzykowne operacyjnie. W małej firmie takie sytuacje są codziennością, dlatego kandydat powinien pokazać, że nie działa wyłącznie na zasadzie sprzedać za wszelką cenę. Jeżeli potrafi mówić o marży, dopasowaniu klienta, jakości informacji przekazywanych do realizacji i odpowiedzialności za obietnice składane klientowi, jest znacznie bliżej realnych potrzeb małej firmy niż osoba, która opiera się wyłącznie na pewności siebie i deklarowanej skuteczności.

Jak sprawdzić handlowca przed zatrudnieniem

Handlowca przed zatrudnieniem warto sprawdzić praktycznie, ponieważ sama rozmowa rekrutacyjna bardzo często premiuje osoby, które dobrze się prezentują, a niekoniecznie osoby, które dobrze sprzedają. W sprzedaży to ryzyko jest szczególnie duże, bo kandydat z natury rzeczy potrafi mówić, argumentować i budować dobre pierwsze wrażenie. Właściciel małej firmy nie powinien więc opierać decyzji wyłącznie na wrażeniu z rozmowy, doświadczeniu wpisanym w CV albo deklaracji, że kandydat szybko dowiezie sprzedaż. Znacznie ważniejsze jest sprawdzenie, jak kandydat myśli, jak zadaje pytania, jak analizuje klienta i czy rozumie realia firmy, do której chce dołączyć.

Najprostszym sposobem jest zadanie praktyczne oparte na prawdziwej sytuacji sprzedażowej firmy. Można opisać przykładowego klienta, który zgłasza zapytanie, ale nie podaje wszystkich informacji, naciska na cenę albo oczekuje niestandardowego terminu. Kandydat powinien powiedzieć, jakie pytania zadałby klientowi, co chciałby ustalić przed przygotowaniem oferty, kiedy uznałby temat za wartościowy i w którym momencie poprosiłby właściciela lub operacje o dodatkową decyzję. Taka symulacja bardzo szybko pokazuje, czy kandydat rozumie sprzedaż jako proces kwalifikacji i prowadzenia klienta, czy raczej jako szybkie wysłanie oferty i liczenie na odpowiedź.

Warto również poprosić kandydata, aby przygotował krótki plan pierwszych działań po zatrudnieniu. Nie chodzi o piękną prezentację, ale o logiczny sposób myślenia. Dobry kandydat powinien chcieć najpierw poznać ofertę, typ klientów, dotychczasowe zapytania, najczęstsze obiekcje, zasady wyceny, marżę, proces ofertowania i sposób raportowania pracy. Jeżeli kandydat od razu deklaruje, że po prostu zacznie dzwonić i sprzedawać, bez zadania pytań o model firmy, jest to sygnał ostrzegawczy. Mała firma potrzebuje handlowca, który potrafi działać samodzielnie, ale nie dowolnie. Samodzielność bez rozumienia zasad firmy może wygenerować więcej chaosu niż sprzedaży.

Dobrym testem jest też sprawdzenie, czy kandydat umie przyjąć ograniczenia. W małej firmie sprzedaż nie polega na obiecywaniu wszystkiego wszystkim, tylko na pozyskiwaniu takich klientów, których firma potrafi obsłużyć z zyskiem i bez destabilizowania operacji. Jeżeli kandydat rozumie, że czas, marża, termin, jakość i dopasowanie klienta są częścią sprzedaży, warto traktować go poważnie. Jeżeli natomiast każdą sytuację rozwiązuje rabatem, obietnicą albo presją na szybkie domknięcie, właściciel powinien bardzo ostrożnie podchodzić do takiej rekrutacji.

Dobry handlowiec do firmy produkcyjnej, usługowej i handlowej

Dobry handlowiec do małej firmy nie wygląda tak samo w każdej branży, ponieważ sprzedaż w firmie produkcyjnej, usługowej i handlowej ma inną logikę. To jest częsty błąd właścicieli, którzy szukają po prostu osoby do sprzedaży, zamiast zastanowić się, jakiego typu sprzedaż ma być prowadzona. Kandydat, który dobrze sprawdził się w szybkim handlu, może nie poradzić sobie w firmie produkcyjnej z dłuższym cyklem decyzyjnym, techniczną ofertą i koniecznością pilnowania marży. Z kolei handlowiec przyzwyczajony do rozbudowanego B2B może być zbyt wolny i analityczny w firmie, która potrzebuje dużej liczby kontaktów, szybkich ofert i wysokiej regularności działań.

W firmie produkcyjnej handlowiec musi rozumieć, że sprzedaż nie jest oderwana od możliwości realizacyjnych. Jego zadaniem nie jest wyłącznie zdobycie zamówienia, ale zdobycie takiego zamówienia, które firma potrafi wykonać w odpowiedniej jakości, terminie i marży. Dlatego powinien dopytywać o specyfikację, ilości, terminy, powtarzalność zamówień, wymagania jakościowe, logistykę i ryzyko zmian po stronie klienta. Dobry handlowiec w produkcji nie sprzedaje wszystkiego każdemu, bo wie, że złe zlecenie może wygenerować więcej problemów niż zysku. To szczególnie ważne w małych i średnich firmach, gdzie sprzedaż bardzo łatwo może rozjechać się z możliwościami operacyjnymi, a właściciel później musi arbitrować konflikty między działami.

W firmie usługowej najważniejsza jest umiejętność diagnozowania potrzeby klienta i pilnowania zakresu współpracy. Handlowiec powinien umieć rozpoznać, czy klient naprawdę rozumie, co kupuje, jakie ma oczekiwania, jakie są ograniczenia usługi i gdzie może pojawić się ryzyko niedopasowania. W usługach bardzo łatwo sprzedać obietnicę, która później będzie trudna do dowiezienia przez zespół realizacyjny. Dlatego dobry handlowiec nie powinien tylko zamykać sprzedaży, ale również chronić firmę przed niejasnym zakresem, klientami bez decyzyjności i projektami, które od początku są ustawione na konflikt.

W firmie handlowej znaczenie ma natomiast rytm, konsekwencja i dyscyplina pracy na lejku. Handlowiec powinien szybko reagować na zapytania, prowadzić regularne follow-upy, dobrze znać ofertę, rozumieć różnice cenowe i pilnować dużej liczby szans sprzedaży naraz. Tutaj szczególnie ważna jest systematyczność, ponieważ wiele transakcji nie przepada przez złą ofertę, tylko przez brak kontaktu w odpowiednim momencie. Właściciel powinien więc oceniać kandydata nie tylko po umiejętności rozmowy, ale także po tym, czy potrafi organizować swoją pracę, pracować w CRM i konsekwentnie prowadzić klienta od pierwszego kontaktu do decyzji.

Najczęstsze błędy przy wyborze handlowca do małej firmy

Najczęstszy błąd przy wyborze handlowca do małej firmy polega na zatrudnianiu osoby z nadzieją, że sama uporządkuje sprzedaż. Właściciel czuje, że sprzedaż wymaga większej systematyczności, że zapytania nie są dobrze obsługiwane, że firma potrzebuje więcej klientów albo że on sam nie może dłużej prowadzić wszystkich rozmów. To są realne potrzeby, ale nie oznaczają jeszcze, że nowy handlowiec rozwiąże problem. Jeżeli firma nie ma opisanej oferty, nie wie, kto jest właściwym klientem, nie ma zasad kwalifikacji leadów, nie korzysta z CRM i nie potrafi powiedzieć, jak wygląda dobry proces ofertowania, handlowiec wejdzie w środowisko, w którym będzie musiał zgadywać, czego firma naprawdę od niego oczekuje. Wtedy bardzo łatwo o rozczarowanie, ponieważ właściciel spodziewa się wyników, a handlowiec nie ma warunków, aby te wyniki powtarzalnie dowozić.

Drugim błędem jest mylenie pewności siebie ze skutecznością. Kandydat, który dobrze mówi, szybko odpowiada i sprawia wrażenie osoby energicznej, może wydawać się idealny, ale sprzedaż w małej firmie wymaga czegoś więcej niż dobrej autoprezentacji. Potrzebna jest cierpliwość, systematyczność, umiejętność zadawania pytań, rozumienie marży, zdolność do pracy z odmową i gotowość do dokumentowania działań. Jeżeli kandydat nie potrafi pokazać, jak prowadzi klienta krok po kroku, jak ocenia jakość szansy sprzedaży i jak organizuje własną pracę, jego pewność siebie może szybko zamienić się w chaos.

Trzecim błędem jest brak planu wdrożenia i kryteriów oceny po 30, 60 i 90 dniach. Właściciel nie powinien oceniać nowego handlowca wyłącznie po wyniku sprzedażowym w pierwszych tygodniach, ponieważ sprzedaż często wymaga czasu. Powinien natomiast sprawdzać, czy handlowiec rozumie ofertę, prowadzi właściwe rozmowy, dobrze kwalifikuje klientów, pilnuje follow-upów i pracuje zgodnie z ustalonym procesem. Bez takich kryteriów firma nie wie, czy zatrudniła złą osobę, czy po prostu źle ją wdrożyła.

Jak ocenić handlowca po zatrudnieniu

Ocena handlowca po zatrudnieniu nie powinna opierać się wyłącznie na tym, czy w pierwszych tygodniach pojawiła się sprzedaż. W małej firmie jest to szczególnie ważne, ponieważ nowa osoba musi najpierw zrozumieć ofertę, klientów, sposób pracy właściciela, realia operacyjne, zasady wyceny i to, czego firma nie powinna sprzedawać. Jeżeli właściciel oczekuje wyniku natychmiast, bardzo łatwo zaczyna oceniać handlowca niesprawiedliwie albo odwrotnie: zbyt długo tłumaczy brak podstawowej aktywności tym, że sprzedaż potrzebuje czasu. Dlatego lepszym podejściem jest ocena etapowa, w której wynik sprzedażowy jest ważny, ale nie jest jedynym kryterium.

Po pierwszych 30 dniach warto sprawdzić przede wszystkim, czy handlowiec rozumie firmę. Powinien umieć wyjaśnić, co firma sprzedaje, dla kogo jest dobrym wyborem, jakie problemy klienta rozwiązuje, które zlecenia są najbardziej wartościowe i gdzie pojawia się ryzyko złego dopasowania. Powinien również pokazać, jak prowadzi rozmowy, jakie pytania zadaje klientom, jak zapisuje informacje i czy potrafi odróżnić lead wartościowy od przypadkowego zapytania. Na tym etapie brak dużej sprzedaży nie musi jeszcze oznaczać problemu, ale brak zrozumienia oferty, klientów i procesu powinien być poważnym sygnałem ostrzegawczym. Handlowiec, który po miesiącu nadal nie wie, co właściwie ma sprzedawać i komu, prawdopodobnie nie dostał dobrego wdrożenia albo nie potrafi samodzielnie uporządkować swojej pracy.

Po 60 i 90 dniach ocena powinna przesuwać się w stronę jakości działań i pierwszych mierzalnych efektów. Właściciel powinien patrzeć na liczbę sensownych rozmów, jakość kwalifikacji klientów, regularność follow-upów, sposób pracy w CRM, wartość otwartych szans sprzedaży, jakość przygotowanych ofert i to, czy handlowiec działa zgodnie z ustalonym procesem. Jeżeli pojawiają się pierwsze umowy, trzeba sprawdzić nie tylko ich wartość, ale również to, czy są zgodne z modelem firmy i nie generują problemów po stronie realizacji. Dobry handlowiec do małej firmy nie powinien być oceniany wyłącznie po tym, ile sprzedał, ale po tym, czy buduje sprzedaż, którą firma potrafi obsłużyć z zyskiem i bez dokładania chaosu.

Jak wybrać handlowca do małej firmy. Rekomendacja końcowa

Najlepszy sposób, aby wybrać handlowca do małej firmy, polega na odwróceniu typowej kolejności myślenia. Właściciel nie powinien zaczynać od pytania, który kandydat ma najlepsze CV, tylko od pytania, jakiej sprzedaży firma naprawdę potrzebuje. Jeżeli firma chce pozyskiwać klientów produkcyjnych, technicznych lub B2B, potrzebuje osoby, która umie diagnozować potrzeby, zadawać precyzyjne pytania, kwalifikować zapytania i rozumieć wpływ sprzedaży na realizację. Jeżeli firma działa usługowo, ważniejsza będzie umiejętność prowadzenia rozmowy, pilnowania zakresu, budowania zaufania i konsekwentnego follow-upu. Jeżeli firma działa handlowo, kluczowa stanie się regularność, praca na lejku i szybkie reagowanie na szanse sprzedaży.

Dobry handlowiec nie zastąpi jednak strategii sprzedaży, oferty i procesu. Jeżeli właściciel zatrudnia handlowca po to, aby ten sam wymyślił, co sprzedawać, komu sprzedawać, jak ofertować i jak oceniać klientów, to bardzo często nie zatrudnia sprzedawcy, tylko próbuje przerzucić na niego problem organizacyjny firmy. To jest szczególnie ryzykowne w małej firmie, ponieważ koszt złej rekrutacji pojawia się szybko: w pensji, czasie właściciela, zmarnowanych leadach, źle poprowadzonych rozmowach i błędnych oczekiwaniach wobec rynku. Z tego powodu przed zatrudnieniem trzeba przygotować minimum: jasną ofertę, opis właściwego klienta, podstawowy proces sprzedaży, zasady raportowania i plan wdrożenia.

Najlepszy kandydat to nie osoba, która obiecuje szybkie wyniki, tylko osoba, która potrafi pokazać sposób dojścia do wyniku. Warto wybrać handlowca, który myśli procesowo, rozumie marżę, potrafi odpuścić złego klienta, umie pracować systematycznie i akceptuje fakt, że w małej firmie sprzedaż musi być dopasowana do realnych możliwości organizacji. Taka osoba nie tylko sprzedaje, ale pomaga budować bardziej przewidywalny system pozyskiwania klientów.

FAQ

Jak poznać dobrego handlowca na rozmowie kwalifikacyjnej?

Dobrego handlowca na rozmowie kwalifikacyjnej poznaje się nie po samej pewności siebie, ale po sposobie myślenia o sprzedaży. Kandydat powinien umieć wyjaśnić, jak kwalifikuje klienta, jak prowadzi proces od pierwszego kontaktu do decyzji, jak planuje follow-up i kiedy uznaje, że dany temat nie jest wart dalszej obsługi. W małej firmie szczególnie ważne jest to, czy handlowiec rozumie, że sprzedaż nie może generować chaosu po stronie realizacji. Jeżeli kandydat mówi konkretnie o marży, dopasowaniu klienta, jakości informacji i odpowiedzialności za obietnice składane klientowi, jest to znacznie lepszy sygnał niż sama elokwencja.

Czy doświadczenie w sprzedaży jest najważniejsze?

Doświadczenie w sprzedaży jest ważne, ale nie powinno być jedynym kryterium wyboru handlowca. Osoba z dużym doświadczeniem może nie pasować do małej firmy, jeżeli wcześniej pracowała w środowisku z gotowym procesem, silnym marketingiem, dużą bazą klientów i managerem sprzedaży. W małej firmie liczy się samodzielność, umiejętność porządkowania pracy, rozumienie oferty i gotowość do działania w mniej sformalizowanych warunkach. Lepszy może być kandydat z mniejszym doświadczeniem, ale z dobrym myśleniem procesowym, niż osoba z długim CV, która nie potrafi wyjaśnić, jak naprawdę dochodzi do wyniku.

Jakie zadanie rekrutacyjne dać handlowcowi?

Najlepsze zadanie rekrutacyjne powinno być oparte na realnej sytuacji sprzedażowej firmy. Można przedstawić kandydatowi przykładowe zapytanie od klienta i poprosić, aby powiedział, jakie pytania zada, co musi ustalić przed ofertą, jak oceni jakość szansy i kiedy uzna, że temat wymaga konsultacji z właścicielem lub realizacją. Takie zadanie szybko pokazuje, czy kandydat potrafi kwalifikować klienta, czy tylko chce jak najszybciej wysłać ofertę. W firmie produkcyjnej warto dodać element terminu, marży i możliwości wykonania zlecenia, bo tam zła sprzedaż bardzo szybko staje się problemem operacyjnym.

Ile czasu dać nowemu handlowcowi na pierwsze wyniki?

Nowemu handlowcowi warto dać czas, ale ten czas powinien być oceniany etapowo. Po 30 dniach właściciel powinien sprawdzić, czy handlowiec rozumie ofertę, klientów, proces sprzedaży i zasady kwalifikacji. Po 60 dniach powinny być już widoczne sensowne aktywności: rozmowy, follow-upy, przygotowane oferty, praca w CRM i pierwsze jakościowe szanse sprzedaży. Po 90 dniach można coraz wyraźniej oceniać pierwsze efekty sprzedażowe, ale nadal trzeba patrzeć nie tylko na wartość umów, lecz także na jakość pozyskiwanych klientów. Handlowiec, który szybko sprzedaje złe zlecenia, może być dla małej firmy większym problemem niż osoba, która rozwija sprzedaż wolniej, ale zgodnie z modelem firmy.

Czy mała firma powinna zatrudnić handlowca, jeśli nie ma jeszcze procesu sprzedaży?

Mała firma może zatrudnić handlowca bez pełnego procesu sprzedaży, ale nie powinna udawać, że proces nie jest potrzebny. Jeżeli firma nie ma jasnej oferty, opisanego klienta, zasad kwalifikacji, prostego lejka i planu wdrożenia, nowy handlowiec prawdopodobnie będzie działał na wyczucie. To nie zawsze oznacza porażkę, ale znacząco zwiększa ryzyko złej rekrutacji i rozczarowania po obu stronach. Minimum przed zatrudnieniem to jasna odpowiedź na pytania: co sprzedajemy, komu sprzedajemy, jak wygląda dobra szansa sprzedaży, czego handlowiec nie powinien obiecywać i po czym ocenimy jego pracę po 30, 60 i 90 dniach.

 

Przeczytaj jeszcze o:

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *